Darmowe edytory tekstu i pakiety biurowe [TOP 10]

Maszyna do pisania (Fot. Flickr/Valeriana Solaris/Lic.CC by)

Maszyna do pisania (Fot. Flickr/Valeriana Solaris/Lic.CC by)

Najczęściej używany edytor tekstu w Polsce to zapewne Microsoft Word. Jednak nie jest to jedyny tego typu program. Całkiem sporo z nich można pobrać z Sieci za darmo i legalnie. Którymi warto się zainteresować?

Open Office 3

Open Office Writer (fot. własne)

Open Office Writer (fot. własne)

Open Office 3 powstał na licencji GPL, można go pobrać za darmo. W skład pakietu wchodzi nie tylko edytor tekstu, ale także arkusz kalkulacyjny, program do tworzenia prezentacji, program graficzny i kilka innych aplikacji.

Zaletą zestawu jest duża liczba funkcji. Pod względem stopnia zaawansowania przypomina on starsze wersje Microsoft Office’a, tak więc całkiem nieźle nadaje się do nawet bardzo zaawansowanej pracy.

Open Office ma jednak kilka wad. Problemy z formatowaniem, niezbyt wygodny interfejs, inne drobne potknięcia. Nie zapewnia takiej wygody jak produkt Microsoftu. Co więcej, jest bardzo zasobożerny. To trochę dziwne uczucie, gdy na komputerze płynnie działają najnowsze gry, a pakiet biurowy nie.

Notepad2

Notepad2 (fot. http://knapsu.eu/notepad2_pl)

Notepad2 (fot. http://knapsu.eu/notepad2_pl)

To nieduży i szybki edytor tekstu, który został pomyślany głównie jako narzędzie pracy dla programistów i webmasterów. Jego zadaniem jest zastąpienie standardowego Notatnika Windows.

Ma wiele zaawansowanych opcji typu: podkreślanie składni, automatyczne zamykanie nawiasów, obsługa różnych kodowań tekstu (między innymi UTF-8, SO-8859-2, Windows-1250) i płynne przełączanie się między nimi.

Notepad2 średnio nadaje się jednak do typowych zastosowań domowych typu pisanie raportów czy niezawierających błędów ortograficznych wypracowań ;). Warto zauważyć, że istnieje bardzo podobny program o nazwie Notepad++. To odrębny produkt, również wart uwagi. Można go znaleźć tu.

Google Docs

Google Docs (fot. własne)

Google Docs (fot. własne)

Kolejny pakiet biurowy. Zawiera edytor tekstu, program do prezentacji, arkusz kalkulacyjny i kilka innych ciekawych narzędzi. Ma licznych zwolenników, do których niestety nie należę.

Google Docs ma jedną zaletę: pracuje w chmurze. Dzięki temu stworzone w nim pliki są dostępne z każdego komputera podłączonego do Sieci. Bardzo łatwo też się nimi dzielić, wysyłać do znajomych, pokazywać, publikować na stronach, wspólnie edytować.

Z drugiej strony program ma bardzo wiele wad. Korekta, która bardziej przeszkadza, niż pomaga, niewygodny interfejs, ograniczona (zwłaszcza w porównaniu z Microsoft Office’em czy Open Office’em) liczba funkcji to tylko niektóre minusy.

Najlepsze darmowe programy dla Windows [TOP 10]

Zauważyłem też, że pakiet ten bardzo słabo radzi sobie z tekstem dłuższym niż 3 arkusze (arkusz = 40 000 znaków). Nie jestem pewien, czy to formalne ograniczenie, czy po prostu błąd.

Dark Room

Darkroom (fot. http://they.misled.us/dark-room)

Darkroom (fot. http://they.misled.us/dark-room)

Mimo że na pierwszy rzut oka nic na to nie wskazuje, Dark Room to naprawdę porządne narzędzie. Program został napisany w z myślą o redaktorach i korektorach – pozbawiony jest wszelkich funkcji, które mogłyby rozpraszać podczas pracy z tekstem.

Nie oferuje żadnych opcji formatowania czy sprawdzania pisowni i domyślnie pracuje w trybie pełnoekranowym. Jedyne dostępne funkcje to zmiana koloru tekstu oraz jego wielkości czy kroju czcionki.

LibreOffice

Libre Office (fot. własne)

Libre Office (fot. własne)

To jeden z następców OpenOffice’a tworzony przez The Document Foundation (druga wersja opracowywana jest przez Oracle, właściciela praw do oryginalnej nazwy). Trudno go w tej chwili traktować jako poważne narzędzie do pracy, jednak warto o nim wspomnieć, ponieważ za kilka miesięcy ta aplikacja stanie się zapewne dużo lepsza.

W skład Libre wchodzą unowocześnione wersje składników poprzedniego pakietu. Obecnie wszystkie mają status Release Candidate, czyli nie są jeszcze wersjami stabilnymi. Można je pobrać z Sieci dopiero od kilku dni i jeszcze się z nimi do końca nie zapoznałem.

Na pierwszy rzut oka edytor tekstu wygląda jednak na wygodniejszy w użyciu i bogatszy od poprzednika. Poprawiono przede wszystkim interfejs, który teraz jest czytelniejszy i ładniejszy. Wadą jest natomiast ciężar programu. Libre muli nawet na silnym komputerze stworzonym do gier.

Celtx

Celtx (fot. własne)

Celtx (fot. własne)

To bardzo zaawansowane, a przy tym darmowe narzędzie dla osób profesjonalnie pracujących z tekstem. Celtx został stworzony z myślą o pisarzach, dziennikarzach, copywriterach, twórcach scenariuszy filmowych i komiksowych itp.

Główną zaletą programu są wbudowane szablony, dzięki którym można stworzyć np. storyboard do komiksu, scenariusz filmowy lub teatralny albo zwykły tekst. Program pracuje w dwóch trybach: „zwykłego” edytora tekstu oraz przedstawiającego finalny produkt podglądu.

Dodatkowo rezultaty pracy można z łatwością eksportować do plików PDF albo publikować w skupionej wokół projektu społeczności. Można też dodawać różnego rodzaju notatki, opisy, generować raporty.

EditPad Lite

EditPad Lite (http://www.editpadlite.com/

EditPad Lite (http://www.editpadlite.com/)

To kolejny, bardzo lekki program z gatunku klonów Notatnika. Powstał do zastosowań specjalistycznych. Dzięki zastosowaniu paneli (jak w przeglądarkach internetowych) umożliwia pracę na kilku plikach jednocześnie.

Najlepsze serwisy dla kinomaniaka [TOP 10]

Plus programu stanowi bardzo duża liczba funkcji. Jedną z nich jest możliwość zmiany tekstu we wszystkich edytowanych plikach jednocześnie za pomocą pojedynczego kliknięcia. Opcja ta przydaje się zwłaszcza osobom pracującym w takich zawodach, jak redaktor, tłumacz czy webmaster.

Lotus Symphony

Lotus Symphony (fot. własne)

Lotus Symphony (fot. własne)

To darmowy pakiet biurowy stworzony przez IBM na bazie Open Office’a. Zawiera edytor tekstu, program do tworzenia prezentacji oraz arkusz kalkulacyjny.

Pakiet jest porównywany z produktami Microsoftu oraz z Open Office’em. Ma nawet trochę lepszy, wygodniejszy i bardziej przemyślany interfejs. Oferuje też możliwość otwierania plików w kartach.

Jeśli ktoś potrzebuje narzędzia służącego jedynie do pisania oraz obrachunków, to Lotus Symphony stanowi doskonałą propozycję. Ściągnięcie tego pakietu biurowego jest darmowe, ale wymaga rejestracji.

AbiWord

AbiWord (fot. http://www.abisource.com/)

AbiWord (fot. http://www.abisource.com/)

To niewielki, darmowy edytor tekstu. Z racji podobieństwa do Worda łatwo się na niego przestawić. Z drugiej strony nie oferuje nawet połowy możliwości programu z Redmond.

Ma jednak wszystkie najważniejsze funkcje typu tworzenie przypisów i tabel, integracja grafik, oferuje możliwość dodawania nagłówków, stopek czy numerowania stron. Czyni go to czymś pośrednim między Wordem a WordPadem.

AbiWord byłby idealnym narzędziem do pisania prac magisterskich, odrabiania zadań domowych. Ma tylko jedną wadę – słownik języka polskiego. Aby z niego korzystać, należy ściągnąć rozszerzenie o nazwie AbiSpell Dictionary Polish. Sam słownik jest raczej niskiej jakości.

Go-OO

Go-OO (fot. własne)

Go-OO (fot. własne)

To kolejny klon Open Office’a, tym razem stworzony przez Novela. Z wymienionych pakietów i edytorów tekstu zdecydowanie najbardziej nadaje się do typowej pracy domowej i biurowej.

Różnice między programem a jego pierwowzorem są dość duże. W pierwszej kolejności w oczy rzuca się poprawiony, znacznie wygodniejszy i czytelniejszy interfejs. Dodatkowo pracuje znacznie szybciej. Open Office ma tendencję do mulenia nawet na dobrych, nowych komputerach.

Wygoda pracy nie jest jedyną zaletą Go-OO. Dochodzi do tego też znacznie większa liczba funkcji, dzięki którym program jest po prostu lepszym narzędziem. Jeśli ktoś potrzebuje pakietu biurowego do pracy w domu, a przy tym nie ma przesadnie wysokich wymagań, to ta aplikacja jest dla niego.

Warto zauważyć, że Go-OO nie jest już rozwijane. Obecnie pracujący nad nim zespół wspiera rozwój Libre Office’a.

Regulamin komentowania

0 comments

Komentarze archiwalne