Windows 7 kontra Ubuntu. Kto wygrywa?

windows-vs-ubuntuNowe dziecko Microsoftu nie przypomina już spasionego i upierdliwego babsztyla jakim była Vista. Siódemka poszła na aerobik i popracowała nad nieprzyjemnymi nawykami. Jednak środowisko Open Source nie śpi i genialna okularnica znana jako Ubuntu również zrobiła się milsza dla użytkownika. Sprawdźmy, która jest atrakcyjniejsza. ;)

Instalacja

Instalacja Windows 7 nie różni się specjalnie od tego co widzieliśmy w innych produktach Microsoftu. Jest łatwa i intuicyjna. Schody zaczynają się gdy nasz system już stoi i pracuje. O ile większość sprzętu powinna od początku pracować na pół gwizdka, to aby wycisnąć z naszego sprzętu maksimum będziemy musieli poczekać, aż pojawią się sterowniki od producenta. Oznacza to oczywiście, że spędzimy dodatkową godzinę ściągając i instalując “drajwery”.

Windows:

- Konieczność ręcznej instalacji sterowników
- konieczność doinstalowania typowego oprogramowania (dodatkowa godzina)
- Brak sterowników przeznaczonych dla Windows 7 (trzeba czekać, aż producenci je przygotują)
- koszt zakupu systemu

+ Łatwa instalacja (około 24 minut i 14 kliknięć, dwa restarty – Core i7 920 2.67GHz, 6 GB RAM, 2x HDD 500GB )

Instalacja Ubuntu 9.04 jest szybsza i w mojej opinii łatwiejsza dla zwykłego użytkownika. Kreator przeprowadzi go krok po kroku przez cały proces. Po jej zakończeniu większość sprzętu powinna działać bez najmniejszego problemu i konieczności grzebania w systemie. Oczywiście posiadacze nietypowego sprzętu mogą napotkać tu trudności, ale przeciętny użytkownik powinien otrzymać system w pełni gotowy do działania.

Ubuntu:

- Brak lub skomplikowana instalacja sterowników dla nietypowego sprzętu
+ Łatwa i szybka instalacja (około 15 minut i 8 kliknięć, żadnych restartów)
+ Typowy sprzęt działa natychmiast
+ Zainstalowane typowe oprogramowanie
+ LiveCD, czyli możliwość wypróbowania systemu przed instalacją
+ system jest darmowy

Werdykt: Ubuntu

Prędkość działania

W niemal wszystkich testach Windows 7 jest wolniejszy niż Ubuntu i jest to szczególnie widoczne podczas startu systemu.  Czysty system Microsoftu podnosi się w około minutę, podczas gdy Ubuntu bez tuningu potrafi wstać w 32 sekundy. Przeciętny Geek jest w stanie przyspieszyć ten proces do 18 sekund. Podobnie jest przy zamykaniu systemu. Windows 7 potrzebuje 14 sekund, podczas gdy Ubuntu tylko 10.

Windows

- wolny start i zamykanie systemu
- niższa wydajność w typowych zadaniach

+ bardzo szybkie kopiowanie dużych plików
+ bardziej responsywny interfejs

Niestety, wrażenia końcowego użytkownika mogą być odmienne, ponieważ interfejs Windows jest bardziej responsywny niż w Ubuntu. Z drugiej strony, od kiedy pamiętam charakterystyczna cechą Windows było, iż jeden żarłoczny program był w stanie spowolnić cały system, co w Ubuntu nie występuje, ponieważ znacznie skuteczniej egzekwuje wywłaszczanie procesów, gdy zagrażają prędkości działania samego systemu.

Ubuntu


- problemy z wydajnością grafiki na zintegrowanych kartach graficznych Intela
- problemy z wydajnością odtwarzania flash

+ szybki start i zamknięcie systemu
+ wyższa wydajność w typowych zadaniach

Wrażenia z użytkowania Ubuntu psuje też (zwłaszcza mi) tragiczna wydajność grafiki na zintegrowanych kartach Intela, co dotyka w szczególności pełnoekranowych filmów i animacji flash. Ten problem ma zostać rozwiązany za 2 miesiące z pojawieniem się wersji 9.10. Największą słabością Windows 7 jest jak zwykle “zapychanie” się systemu, co prędzej czy później wymaga reinstalacji.

Werdykt: remis

Wygląd i wygoda użytkowania

Nowy interfejs Windows 7 to być może najlepsze co spotkało ten system od czasu wydania drugiego Service Packa dla XP. Zmieniony pasek zadań zawiera duże ikony bez podpisów, które oferują nowe możliwości dzięki “jump lists”, czyli menu kontekstowym umożliwiającym wygodne wykonanie najpopularniejszych zadań. Są też ustawione w stałym porządku, więc zrestartowanie programu nie powoduje, że pojawia się on na końcu listy.

Windows

? biblioteki plików określonego rodzaju
+ nowy potężniejszy pasek zadań
+ podgląd okien i pulpitu
+ znane z Visty Areo, czyli przyjemne efekty graficzne
+ powszechnie znany interfejs, z którym wszyscy się “zaprzyjaźniliśmy”

Skopiowano też rozwiązanie z Ubuntu, czyli okna które przeciągnięte ku górze ekranu się maksymalizują, a przeciągnięte w dół wracają do normalnych rozmiarów. W podobny sposób działa przeciąganie w lewa i prawa stronę ekranu, co powoduje, że okno aplikacji zmienia rozmiar i zajmuje dokładnie 50% powierzchni ekranu. Umożliwia to wygodna prace z dwoma programami.

Dodano też opcję “podglądu” znajdujących się w tle okien i gadżetów na pulpicie bez uaktywniania ich, oraz ulepszono mechanizm generowania miniatur wyświetlających się po najechaniu na ikonę w pasku zadań. Gadżety można teraz rozmieszczać dowolnie. Zniknął znienawidzony przez wielu użytkowników “sidebar”. Ulepszona została również “szufladka systemowa”, która nie będzie już zapchana tysiącem niepotrzebnych ikon.

Poważną modyfikację przeszedł również sposób zażądania plikami. Explorer umożliwia teraz tworzenie kolekcji/bibliotek plików określonego rodzaju niezależnie od miejsca w którym znajdują się na dysku. Niestety, trudno mi w tym momencie ocenić, czy ułatwi to życie, czy tez stanie się nieużywanym bajerem jak wcześniej możliwość umieszczania na pulpicie stron www. Graficzne wodotryski zapewnia wciąż interfejs Areo.

Z kolei w Ubuntu 9.04 zmieniło się niewiele w porównaniu z poprzednimi wersjami. Prosty, jasny i przejrzysty interfejs oferuje kilka pulpitów, a bardzo wygodne zarządzanie oknami ułatwia zorganizowanie ich w najefektywniejszy sposób. Graficzne wodotryski oferowane przez interfejs Compiz biją na głowę wszystko co oferuje Areo, ale nie wszystkie zwiększają produktywność, dodatkowo mogą uderzać w stabilność systemu.

Ubuntu

+ wiele pulpitów
+ wygodna obsługa wielu ekranów
+ gigantyczne możliwości personalizacji wyglądu i zachowania interfejsu
+ banalna instalacja oprogramowania znajdującego się repozytoriach Ubuntu
+ z reguły nie trzeba użerać się z żadnymi sterownikami
+ Compiz, czyli graficzne wodotryski (znacznie bogatszy zestaw niż w Areo)
+ specjalne wydanie dla netbooków

Windows 7 skutecznie próbuje zaoferować uniwersalne i proste w użyciu środowisko, a Ubuntu podstawowe, które niezbyt zaawansowany użytkownik może rozszerzyć w dowolny sposób. Laik wciąż będzie czuł się znacznie pewniej w Windows, ale reorientacja na Ubuntu zajmie mu kwadrans, ponieważ skończyły się już czasy “czarnych okienek” i brzmiących jak zaklęcia komend. Wiele czynności, takich jak instalacja typowego oprogramowania jest znacznie łatwiejsza niż w Windowsie. W większości wypadków znika też konieczność instalacji jakichkolwiek sterowników, co jest zmorą użytkowników systemów Microsoftu.

Werdykt: Windows

Bezpieczeństwo

Niezależnie od mechanizmu UAC, czyli autoryzowania przez użytkownika działań programów wymagających uprawnień administracyjnych i intensywnego łatania dziur Windows jest wciąż bardziej wrażliwy na ataki. Zmiany w “bebechach” systemu, jakich dokonano w Viście i które trwają wciąż wraz z Windows 7 zwiększają bezpieczeństwo, ale wciąż mszczą się błędy jakie popełniono wcześniej. Windows nie był pisany jako system dla maszyn podłączonych do sieci.

Windows

- główny cel ataków cyberprzestępców
- zbyt wolno wydawane poprawki bezpieczeństwa

+ poprawiony mechanizm UAC, pytający użytkownika o zdanie wtedy gdy potrzeba

Zagrożenie wynika to po równi z zaniedbań Microsoftu jak i popularności Windows, która powoduje, że ten system jest naturalnym i głównym celem ataków ze strony przestępców. Tak więc programy antyspyware i antywirusowe muszą zagościć na każdym komputerze z Windows. Zwłaszcza, że Microsoft wciąż wydaje łatki zatykające dziury w systemie według grafiku lub własnego widzimisię, zamiast na bieżąco, gdy zostanie wykryte zagrożenie.

Ubuntu

+ niewielka ilość zagrożeń
+ rygorystyczny system uprawnień
+ szybko pojawiające się poprawki
+ Ubuntu to dystrybucja linuxa, co oznacza że jest tylko jednym z wielu celów
+ mniejsza niż w Windows ilość krytycznych dziur w zabezpieczeniach

Werdykt: Ubuntu

Jak widać powyżej nie ma jednej odpowiedzi na pytanie jaki system powinniście wybrać. Dla przeciętnego użytkownika wciąż najlepszym wyborem “na biurko” jest Windows ze względu na dostępne oprogramowanie do którego się przyzwyczaił. Jeśli jednak nie korzystamy z oprogramowania dostępnego tylko dla tego systemu, to jest kilka czynników zmuszających do rozważenia Ubuntu, a odpowiedź staje się wręcz oczywista, jeśli zależy nam na bezpieczeństwie transakcji dokonywanych w sieci lub systemie, który “po prostu działa” natychmiast po instalacji.

Kategoria posta: Internet, Komputery

Źródło: vbeta.pl

Tagi: canonical, microsoft, Ubuntu, windows 7

Regulamin komentowania

2 comments
Vox
Vox

- typowy sprzęt działa natychmiast <- prawda ale pamiętajcie, że niezmiernie żadko sterownik jest tak dopasowany do platformy sprzętowej jak specjalnie na ten cel dedykowany steronik producenta tego sprzętu co często jest upierdliwe np. bateria w laptopie działa 3 razy krócej ale działa ;) i co z tego jak 2-3 razy krócej, wietrak zasuwa częściej na większych obrotach i buczy, karta grafiki nie wykorzystywana do obliczeń grafiki optymalnie ale działa tylko za cenę mocy obliczeniowej procka itd itp. Dlatego linux nigdy nei zastąpi windy jako desktop doputy dopoki producenci nie beda tworzyc sterownikowe na linuxa jako desktopu, czyli nigdy... oczywiście są wyjątki ale to na prawdę zradkość.

Vox
Vox

mam 10 lat doświadczenia jako programiosta J2EE. Pracowałem i na windzie i linuxie. Przeczytałem za i przeciw i się za głowę złapałem :) jaki bezsens.

Zawsze rozwalał mnie w porównaniach punkt instalacji. Coś co się robi raz na lata ma mieć jakiekolwiek znaczenie :) Rozbawił mnie do łez minus dla windows'a: "konieczność doinstalowania typowego oprogramowania (dodatkowa godzina)" albo to że muszę czekać na sterwoniki dla windows od producentów - mowa o systemie który to właśnie nie ma problemów ze sterownikami z odróżnieniu od linux'a i gdzie są sterowniki niemal idealnie dopasowane, specjalnie przez producentów pod ten system. Oczywiście problemy ze sterownikami nie są winą linux'a tylko tego, że dla producentó nie ma sensu ich tworzyć na linuxa co jest zrozumiałe z wielu względów.

Powiem krótko, jako serwer i winda i linux super. Który powinno się na serwer wybrać to decyduje wiele kwesti technicznych i politycznych. Na desktop - tu prosta sprawa -> windows, to jasne.

Komentarze archiwalne